Zielone trawy i zapachy łąki



Zielone trawy i zapachy łąki
Szum drzew i śpiew ptaków
Niebo rozkosznie błękitne
I zapach wiatru dotykający skóry
Nie muśże szukać spokoju
Kiedy przenika mnie całego
Oddech płynie coraz spokojniej
Czuje coraz więcej radości
Ptaki śpiewają swoje pieśni
Do muzyki granej przez drzewa
Obrazy kwiatów kolorowe
Coraz piękniejsze i słodsze zapachy
W głębi oddechu powstaje fala radości
Niczym anioł nad głową
Wyobrażenie muzy
Piękna istota rozpościera skrzydła
A człowiek nie widzi nie słyszy
Z uporem wybiera drogę
Odwrotna do drogi piękna
A gdyby tak usłyszeć
A gdyby tak wybrać
Idąc za głosem muzy?
Fala radości i spokoju przenika ciało
Oddech staje się głęboki i spokojny.

Idę droga przez pola
Idę droga przez łąki
Droga idzie mną
Ja jestem tylko jej częścią
Ja się rozpuszcza i znika
Jest tylko droga i idzenie
Krok za krokiem słychać
Jak stopy dotykają ziemi
Oddech łączy się ze światem
I świat łączy się z oddechem.
Jaki piękny i kolorowy świat

Śpiew ptaków latających nad miastem
Przebija się wśród głosu samochodów
Blaszane dźwięki silników
Nie zagłuszyły aksamitnych głosów ptaków
Piękno i wolność można znaleźć
Na każdym kroku