Wywiady z uczestnikami ATE:


Co ci dał udział w ATE?

Wywiad 1:

Dał mi takie skupienie na sobie i moich potrzebach.
Czasami trzeba się zatrzymać i posłuchać czego tak na prawdę chcemy?
Posłuchać swojego ciała, nie narzucać sobie. Nie wchodzić w stare schematy. Posłuchać ciała i jak by w tym kierunku czasami pójść.
Wyrwać się z tego pędu, biegu , na chwile się zatrzymać i zastanowić,
czego ja tak na prawdę chce?
Czy ten kierunek w którym idę jest tym kierunkiem?
Czyli takie wyciszenie i zastanowienie się co tak naprawdę tam jest?
I taka odwaga by sięgać po to czego tak na prawdę pragniemy.
Nie tak: to jest moje marzenie ale nie sięgnę bo cos. Zastanowić się w jaki sposób mogę jednak to wziąć i co dobrego mogę z tego wziąć dla siebie i dla innych.
Taka głęboka wiara w swoje marzenia i to, że się mogą spełnić.
Teraz czuje się tym taka napełniona. Myślę, że najważniejsze jest dla mnie wyrzucenie tych hamulców... czyli wyrzucenie umienia za okno
i po prostu bycie tu i teraz.
Kobieta, Tancerka, choreograf, nauczycielka tańca współczesnego i klasycznego.

Wywiad 2:

Myślę, że dało mi tak wiele, ze nie mogę tego powiedzieć teraz jednoznacznie...
Odkąd zaczęłam chodzić na ATE ładniej pisze.
Czuje bardziej swoje ciało, jestem z nim w kontakcie.
Czuje bardzo mocno sygnały napływające z ciała.
Umiem wejść w pozytywna relacje ze sobą.
Polubiłam siebie.
Wszystkie narzędzia, które tu zostały przekazane, głównie taniec,
tak mnie otworzył na wiele rzeczy.
Zawsze byłam radosnym człowiekiem ale zamkniętym,
a teraz się otworzyłam na świat, jednym słowem.
Taka moja otwartość i czucie świata każdym zmysłem.
Bardzo to dla mnie dobre, twórcze i pełne.
Poczucie samej siebie się mnie wzmocniło, taka większa stabilność.
Ludzie, którzy ze mną wcześniej pracowali nad moim rozwojem widza, ze jestem bardziej spójna, pewna siebie.
ATE przyczyniło się do lepszego kontaktu z moja córką i jej rozwoju.
Ona się pyta: mamo a co tam było?
Z tego tez się bardzo cieszę, bo na tym mi zależało.
I ostatnio nawet koleżanki mi powiedziały, ze powinnam mieć pokój na oddziale żeby przyjmować jako terapeuta. Jestem wdzięczna .
kobieta, położna.

Wywiad 3:

Bardzo dużo wglądu i otwarcia na nowe możliwości samorozwoju.
Ważna była dla mnie grupa i kompilacja doświadczenia całej grupy.
Pokazała mi łatwość otwarcia się na doświadczenia , emocje pozytywne i te negatywne, chociaż one też są tak naprawdę pozytywne...
Te zajęcia pokazują dobra drogę, że można po
kawałku odkrywać siebie i że jest to zdrowe.
Kobieta, zawodowy instruktor tańca.

Wywiad 4:

Decydując się na ATE chciałam zyskać pakiet metod pozwalających się odstresować, ponieważ wiem ze stres odgrywa w moim życiu duża negatywną role.
Nauczyłeś nas tych technik i wiem, że wymaga czasu, żeby to wszystko wdrożyć.
Wiem, że stres wywołany jest brakiem pewności siebie, niską samooceną ,
tym wszystkim co kryje się w nas samych.
ATE pokazało mi, że wszystko jest we mnie.
Wszystko czego szukam ta pewność, to oparcie jest we mnie i może za pomocą tych narzędzi będę wzmacniać to poczucie.
I wychodząc z takim poczuciem, że nie powinnam szukać na zewnątrz tylko w środku, łatwiej mi będzie szukać w życiu.
I zobaczymy co dalej.
Jestem nastawiona na rozwój osobisty i duchowy i odkryłam ta energie we mnie.
To było najważniejsze,
Że mogę być szczęśliwa,
Moim celem nie jest teraz zostawienie czegoś po sobie czy uleczenie świata ale bycie szczęśliwą…
Dużo się dzieje i widza to najbliżsi, widza efekty…
Dzieją się teraz takie procesy
Odkryłam dźwięki, samogłoski, taniec, tą energie..
Warto było nawet dla tych paru chwil a tu tyle było tych chwil.
Poszerzyłam swoje grono znajomych.
Kobieta, menedżer

Wywiad 5

Radość życia, większa otwartość do ludzi i w ogóle do życia.
Chłonę wszystko co napotykam po drodze swojego marszu przez życie,
lubię się uczyć i rozwijać.
Właściwie ATE to są takie moje skrzydła, można powiedzieć, że podwójne.
Ponieważ zdobyłam taką odwagę i entuzjazm, że to wszystko mnie rozpiera, zdobyłam taka siłę, że zaczęłam sama prowadzić zajęcia z ludzmi.
A byłam kiedyś bardzo zamknięta i żeby załatwić jakąś sprawę musiałam po pięć razy podchodzić pod drzwi jakiegoś urzędu, czy biura. I po prostu wszystko miałam w gardle. Ścisk niesamowity, tak mnie trema czy stres paraliżował.
A nie ma teraz tego, jestem bardzo otwarta.
Zawsze idę z pomocą dla innych ludzi o ile tylko oni tego potrzebują
i nie ma we mnie żadnych blokad.
Przez to jestem bardzo szczęśliwa i właśnie bardzo cieszę się życiem.
Mimo , że mam tyle lat i takie doświadczenia, to mam tyle siły, tyle energii i tyle entuzjazmu, żeby zarażać innych tym entuzjazmem
i udaje mi się coraz lepiej to uzyskać.
Mam coraz piękniejsze efekty w swojej pracy z czego jestem bardzo zadowolona.
Miałam na tyle energii entuzjazmu, ambicji i zawziętości, że postanowiłam dopiąć swojego i mimo braku akceptacji innych, chciałam zadbać o siebie.
Potrafiłam wymyśleć coś takiego żeby znaleźć pieniądze i czas na warsztaty,
żeby wyrwać się z depresji.
Chciałam się realizować, a narzucono mi inny tryb życia.
I wtedy dopada człowieka choroba. I pierwszy raz chciałam się wyrwać z amoku choroby i pojechałam na pierwsze moje warsztaty...do psychoterapeutki i tam się dowiedziałam, że miałam związane ręce do samorealizacji.
Trafiłam na ATE i to dało mi rozkwit mojego umysłu, mojej osobowości.
Ja się bardzo pięknie rozwinęłam i pokochałam taniec, właśnie przez ATE.

Kobieta, lat 60 plus, pracuje jako instruktor Terapii Ekspresyjnych i Tańców w Kręgu.