Tęcza.


Pewnego dnia, Aniol chcial zejsc na ziemie.
Widzial jak smutno jest ludziom tam na dole.
Chcial ich rozweselic.
Chcial im pokazac ze zycie moze byc proste, radosne i piekne.
Takie bylo zycie Aniola.
Jednak zycie ludzi bylo calkiem inne.
Biegali w kolko zmeczeni i zapracowani.
Klócili sie cierpieli, doswiadczenie szczescia i milosci dluzej nich przez krótka chwile nie bylo dla nich latwe.
Takie bylo zycie ludzi.
Aniol zapragnal ludziom pomóc.
Aniol nie mógl pokazac sie ludziom bezposrednio, ani do nich mówic.
Wiec przybral postac teczy.
Pojawil sie na niebie po deszczu i lsnil swietliscie.
Myslal, ze jego widok skieruje mysli ludzi ku niebu.
Mial nadzieje, ze ludzie odbiora pozytywna energie , która im w ten sposób wysylal.
Jednak wiekszosc ludzi, nawet tego nie zauwazyla.
Tak bardzo byli zajeci swoimi codziennymi sprawami.
Jedynie lezacy w rowie pijak na chwile otworzyl oczy i wymamrotal ale sie swieci.
Aniol byl smutny.
Tecze jednak zauwazyly dzieci.
Ogladaly ja dlugo calkiem zapatrzone i potem pomyslaly sobie, zeby wejsc na tecze i powedrowac nia po niebie.
Dzieci dlugo szukaly wejscia na tecze, az tecza w koncu znikla.
Tego dnia zrozumiano dwie rzeczy.
Aniol zrozumial lepiej kim sa ludzie.
Dzieci lepiej zrozumialy czym jest tecza.