Relacje uczestników ATE.


"ATE to dla mnie niezapomniana przygoda, obfitująca w bogaty program i różnorodność technik pracy z grupą...Każde spotkanie niosło ze sobą same cudowności, które koiły mą duszę...
To nie tylko program poznawczy...Była to dla mnie również niezwykła podróż po emocjach, uczuciach i mym ciele...Na każdym kroku doświadczałam miłości i spokoju...Nie zabrakło również błogiego relaksu, dzięki któremu mogła oderwać się od codzienności...
ATE dla mnie to spotkanie z sobą samą w uleczającym tańcu, w różnych jego odsłonach...To spotkanie z dźwiękiem, który oczyścił mą duszę...To spotkanie z innymi, którzy mnie wspierali i byli mym lustrem...To spotkanie z mandalami, które powstały z głębi duszy i niosły dla mnie ważne przesłanie...To spotkanie z wizualizacjami, które przenosiły mnie w świat wyobraźni i ukazywały jasną prawdę...To spotkanie z ciekawymi ćwiczeniami, które przeobrażały moje negatywne wzorce...
To nie tylko program, który dał mi instruktorskie umiejętności, ale również program, który dał mi wgląd w samą siebie...Wzmocnił mnie, poszerzył me horyzonty i wzbogacił...Dzięki niemu mogę wyjść do świata i z otwartością serca pomagać innym w odkrywaniu siebie...
Dziękuję z głębi serca..."
Estera

Co ci dał udział w programie ATE?

Relacje absolwentów ATE:
/ fragmenty ankiety zamieszczone za zgodą uczestników:

Relacja:
- świadomość, że praca nad sobą może się odbywać innymi drogami jak tylko werbalną,
- poszerzenie perspektywy rozumienia pewnych zjawisk psychologicznych, społecznych i kulturowych (rola tańca, znaczenie tańca, sens ceremonii- rytuałów itp.)
- wzrost kreatywności (szczególnie po obozie), wzrost pomysłów na nowe warsztaty w dziedzinach dotąd mi obcych no i lepiej gotuję, łatwiej komponuję skład potraw, lepiej przyprawiam, co potwierdzają moi znajomi,
- unikałam śpiewania, teraz sobie śpiewam (mam większą odwagę używania głosu, który był „ściśnięty”),
- poszerzyłam warsztat pracy o techniki, które mogę wykorzystać indywidualnie do pracy nad sobą i pracy z grupą.
ATE to dla mnie unikatowe doświadczenie, doświadczenie bycia w grupie „pojemnej” i akceptującej różne stanowiska, poglądy. Było w niej miejsce na różne rozumienie zjawisk i stanów.
Ta forma pracy, z wykorzystaniem ciała i ruchu, dała mi większe poczucie bezpieczeństwa, niż formy dotąd mi znane.
Obok poważnych tematów i pracy było tu miejsce na zabawę, śmiech i spontaniczność.
Wewnętrzne dziecko miało gdzie pobrykać
Dla mnie to piękny czas bycia razem, wspólnoty.
Zostałam z radosną świadomością, że każdy może być artystą…
Kobieta, lat 36, psycholog


Relacja:
Kontakt z super Ludźmi !!!!!!!!!!!! wiele niezapomnianych chwil. Na ATE odkryłam swój talent do pisania, uczestnictwo w warsztatach wyposażyło mnie w wiele ciekawych metod pracy, warsztaty pokazały mi w jak różny sposób można prowadzić zajęcia. ATE dodało mi siły, wiary i energii, by przejść różne chwile. ATE wzmocniło mnie i pozwoliło posmakować radości z robienia czegoś dla siebie. Ludzie z ATE i atmosfera panująca na zajęciach spowodowały, że odżyłam...
Super atmosfera, wszystkie ćwiczenia, super relaksacje. Świetne było też doświadczanie przeróżnych metod i ćwiczeń na sobie. Małe cuda, które działy się na zajęciach pokazywały dużą skuteczność metod proponowanych przez prowadzącego. Prowadzący – Mateusz wykazuje pełen profesjonalizm w swej pracy.
Dobrym jest to, że wiele chwil, rozmów, ćwiczeń momentów na długo zostaje w pamięci i sercu. Granie na instrumentach wprowadzało magiczny nastrój, dawało warunki do pełnej relaksacji. Niesamowici ludzie i energia grupy naładowała mnie na długo. Świetnie, że zajęcia odbywały się letnią porą, co jeszcze bardziej ładowało pozytywną energią.
Powiem krótko – Dziękuje grupie XI edycji ATE, prowadzącemu i sobie, że zdecydowałam się dać sobie szansę na tak cudowne doświadczenia, chwile radości i łez, wiele wzruszeń i mocy, przemyśleń i interakcji z ludźmi. ATE warte jest nagłaśniania. Niech każdy ma szansę będąc wśród ludzi dotrzeć do siebie, mieć radość z wspólnych chwil. ATE to mały kawałek życia, ale na długo zostawiający swój ślad, robiący mimowolnie rewolucję w myśleniu, uczuciach, zachowaniu i postrzeganiu świata.
Kobieta, 30 lat, psycholog.

Co ci dał udział w ATE?

Wywiad 1:

Dał mi takie skupienie na sobie i moich potrzebach.
Czasami trzeba się zatrzymać i posłuchać czego tak na prawdę chcemy?
Posłuchać swojego ciała, nie narzucać sobie. Nie wchodzić w stare schematy. Posłuchać ciała i jak by w tym kierunku czasami pójść.
Wyrwać się z tego pędu, biegu , na chwile się zatrzymać i zastanowić,
czego ja tak na prawdę chce?
Czy ten kierunek w którym idę jest tym kierunkiem?
Czyli takie wyciszenie i zastanowienie się co tak naprawdę tam jest?
I taka odwaga by sięgać po to czego tak na prawdę pragniemy.
Nie tak: to jest moje marzenie ale nie sięgnę bo cos. Zastanowić się w jaki sposób mogę jednak to wziąć i co dobrego mogę z tego wziąć dla siebie i dla innych.
Taka głęboka wiara w swoje marzenia i to, że się mogą spełnić.
Teraz czuje się tym taka napełniona. Myślę, że najważniejsze jest dla mnie wyrzucenie tych hamulców... czyli wyrzucenie umienia za okno
i po prostu bycie tu i teraz.
Kobieta, Tancerka, choreograf, nauczycielka tańca współczesnego i klasycznego.

Wywiad 2:

Myślę, że dało mi tak wiele, ze nie mogę tego powiedzieć teraz jednoznacznie...
Odkąd zaczęłam chodzić na ATE ładniej pisze.
Czuje bardziej swoje ciało, jestem z nim w kontakcie.
Czuje bardzo mocno sygnały napływające z ciała.
Umiem wejść w pozytywna relacje ze sobą.
Polubiłam siebie.
Wszystkie narzędzia, które tu zostały przekazane, głównie taniec,
tak mnie otworzył na wiele rzeczy.
Zawsze byłam radosnym człowiekiem ale zamkniętym,
a teraz się otworzyłam na świat, jednym słowem.
Taka moja otwartość i czucie świata każdym zmysłem.
Bardzo to dla mnie dobre, twórcze i pełne.
Poczucie samej siebie się mnie wzmocniło, taka większa stabilność.
Ludzie, którzy ze mną wcześniej pracowali nad moim rozwojem widza, ze jestem bardziej spójna, pewna siebie.
ATE przyczyniło się do lepszego kontaktu z moja córką i jej rozwoju.
Ona się pyta: mamo a co tam było?
Z tego tez się bardzo cieszę, bo na tym mi zależało.
I ostatnio nawet koleżanki mi powiedziały, ze powinnam mieć pokój na oddziale żeby przyjmować jako terapeuta. Jestem wdzięczna .
kobieta, położna.

Wywiad 3:

Bardzo dużo wglądu i otwarcia na nowe możliwości samorozwoju.
Ważna była dla mnie grupa i kompilacja doświadczenia całej grupy.
Pokazała mi łatwość otwarcia się na doświadczenia , emocje pozytywne i te negatywne, chociaż one też są tak naprawdę pozytywne...
Te zajęcia pokazują dobra drogę, że można po
kawałku odkrywać siebie i że jest to zdrowe.
Kobieta, zawodowy instruktor tańca.

Wywiad 4:

Decydując się na ATE chciałam zyskać pakiet metod pozwalających się odstresować, ponieważ wiem ze stres odgrywa w moim życiu duża negatywną role.
Nauczyłeś nas tych technik i wiem, że wymaga czasu, żeby to wszystko wdrożyć.
Wiem, że stres wywołany jest brakiem pewności siebie, niską samooceną ,
tym wszystkim co kryje się w nas samych.
ATE pokazało mi, że wszystko jest we mnie.
Wszystko czego szukam ta pewność, to oparcie jest we mnie i może za pomocą tych narzędzi będę wzmacniać to poczucie.
I wychodząc z takim poczuciem, że nie powinnam szukać na zewnątrz tylko w środku, łatwiej mi będzie szukać w życiu.
I zobaczymy co dalej.
Jestem nastawiona na rozwój osobisty i duchowy i odkryłam ta energie we mnie.
To było najważniejsze,
Że mogę być szczęśliwa,
Moim celem nie jest teraz zostawienie czegoś po sobie czy uleczenie świata ale bycie szczęśliwą…
Dużo się dzieje i widza to najbliżsi, widza efekty…
Dzieją się teraz takie procesy
Odkryłam dźwięki, samogłoski, taniec, tą energie..
Warto było nawet dla tych paru chwil a tu tyle było tych chwil.
Poszerzyłam swoje grono znajomych.
Kobieta, menedżer

Wywiad 5

Radość życia, większa otwartość do ludzi i w ogóle do życia.
Chłonę wszystko co napotykam po drodze swojego marszu przez życie,
lubię się uczyć i rozwijać.
Właściwie ATE to są takie moje skrzydła, można powiedzieć, że podwójne.
Ponieważ zdobyłam taką odwagę i entuzjazm, że to wszystko mnie rozpiera, zdobyłam taka siłę, że zaczęłam sama prowadzić zajęcia z ludzmi.
A byłam kiedyś bardzo zamknięta i żeby załatwić jakąś sprawę musiałam po pięć razy podchodzić pod drzwi jakiegoś urzędu, czy biura. I po prostu wszystko miałam w gardle. Ścisk niesamowity, tak mnie trema czy stres paraliżował.
A nie ma teraz tego, jestem bardzo otwarta.
Zawsze idę z pomocą dla innych ludzi o ile tylko oni tego potrzebują
i nie ma we mnie żadnych blokad.
Przez to jestem bardzo szczęśliwa i właśnie bardzo cieszę się życiem.
Mimo , że mam tyle lat i takie doświadczenia, to mam tyle siły, tyle energii i tyle entuzjazmu, żeby zarażać innych tym entuzjazmem
i udaje mi się coraz lepiej to uzyskać.
Mam coraz piękniejsze efekty w swojej pracy z czego jestem bardzo zadowolona.
Miałam na tyle energii entuzjazmu, ambicji i zawziętości, że postanowiłam dopiąć swojego i mimo braku akceptacji innych, chciałam zadbać o siebie.
Potrafiłam wymyśleć coś takiego żeby znaleźć pieniądze i czas na warsztaty,
żeby wyrwać się z depresji.
Chciałam się realizować, a narzucono mi inny tryb życia.
I wtedy dopada człowieka choroba. I pierwszy raz chciałam się wyrwać z amoku choroby i pojechałam na pierwsze moje warsztaty...do psychoterapeutki i tam się dowiedziałam, że miałam związane ręce do samorealizacji.
Trafiłam na ATE i to dało mi rozkwit mojego umysłu, mojej osobowości.
Ja się bardzo pięknie rozwinęłam i pokochałam taniec, właśnie przez ATE.

Kobieta, lat 60 plus, pracuje jako instruktor Terapii Ekspresyjnych i Tańców w Kręgu.